Szef Rady Europejskiej, były premier Donald Tusk we wtorek ogłosił, że nie będzie kandydował w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.
Według Tuska pilniejszym pytaniem od tego, jaką postawę powinien przyjąć nowy prezydent, jest kwestia jaki powinien być kandydat, żeby wygrać. - powiedział Tusk w wywiadzie.
Kandydatem - uważa Tusk - "powinien więc być ktoś, kto w sposób wiarygodny, autentyczny, z przekonaniem będzie budował poparcie ponad połowy Polaków". - podkreślił b. polski premier.
Pytany, czy chodzi o sprawy światopoglądowe odparł, że o wiele spraw - poczynając od nieodpowiedzialnej polityki finansowej. - powiedział.
- stwierdził. Podkreślił jednocześnie, że jest przekonany do swoich racji i będzie ich bronił i o nie walczył - także w Polsce, bo uważa, "że trzeba zrobić wszystko – oczywiście w ramach czystej gry – żeby wygrać wybory prezydenckie, a za trzy lata parlamentarne".
Pytany jaki więc miałby być kandydat w wyborach prezydenckich odparł, że "kluczowe jest to, by to był ktoś, kto jest przekonany do takich wartości jak konstytucja, ład demokratyczny i praworządność".- dodał.
- powiedział Tusk.
Według b. premiera, przyszły prezydent powinien być "na pierwszej linii frontu". - zapewnił Tusk.
Według niego są już takie osoby w debacie publicznej. - ocenił.
W innym wątku wywiadu Tusk pytany o kryzys migracyjny w 2015 r. powiedział, że z historii politycznej wynika, iż podstawową odpowiedzialnością przywódców wobec obywateli jest zapewnienie im poczucia bezpieczeństwa. - uważa Tusk.
W jego ocenie był czas, kiedy Niemcy przeżywali samozadowolenie "z własnego moralnego uniesienia", gdy postrzegali siebie jako najbardziej otwartych ludzi w Europie w kontekście przyjmowania uchodźców. - powiedział Tusk.
- powiedział. Ale - dodał - politykę migracyjną można prowadzić tylko wtedy, gdy kontroluje się swoje granice. - stwierdził.
- powiedział Tusk. Dla niego, jeśli nawet linia premiera Węgier Viktora Orbana w sprawie bezpieczeństwa granic przeważyła, to przegrał on znacznie większą walkę.
Szef Rady Europejskiej nie widzi żadnej osi, która dzieliłaby Europę. Pytany czy nie są nią sprawa migracji, czy relokacja uchodźców odpowiedział, że relokacja "wywołała ogromne emocje dlatego, że pomysł po prostu był od początku błędny". Według Tuska przez kilka miesięcy posługiwano się nim, by odsunąć od siebie problem granicy zewnętrznej, a jeśli chcemy chronić istotę polityki europejskiej, do której zalicza demokrację, trzeba porzucić "naiwne podejście totalnego humanitaryzmu".
Na uwagę, że żaden europejski rząd nie miał takiego podejścia przyznał, że tak było, ale "niektóre rządy, zwłaszcza we Włoszech i w Grecji" "dały sobie narzucić narrację organizacji pozarządowych, które zmusiły je do przymykania oczu na twarde zasady kontroli granicznych".
- zapewnił.
Tusk pytany, czy Europa potrafi "na spokojnie" dyskutować o swojej tożsamości odparł, że tożsamość to delikatna kwestia, ponieważ natychmiast staje się obiektem manipulacji. - powiedział.
- stwierdził. Podkreślił, że "tożsamość narodowa pozostaje pierwszą i najważniejszą, głęboko zakorzenioną w uczuciach i historycznej świadomości". Tożsamość europejska - dodał - "buduje się od setek lat na tradycjach greckich, rzymskich, żydowskich i chrześcijańskich". - stwierdził.
- powiedział szef Rady Europejskiej. - powiedział Tusk.