Dziennik Gazeta Prawana logo

Białoruś liczy na IT, już nie jest tylko krajem kartofla

1 grudnia 2019, 11:04
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Drgowskaz na Białoruś
Drgowskaz na Białoruś/Shutterstock
Białoruskie władze chwalą się wynikami swojego sektora Hi-Tech, przedstawiając go jako przykład sukcesu i nadzieję gospodarki. "Białoruś już nie jest krajem kartofla" – przekonuje czołowy białoruski biznesmen z branży IT Wiktar Prakapienia.

– mówił kilka tygodni temu wicepremier Białorusi Alaksandr Turczyn (od piątku gubernator obwodu mińskiego), przekonując, że nowe technologie to siła napędowa białoruskiej gospodarki.

– powiedział Radiu Swaboda Prakapienia.

– mówi PAP Ania, która pracuje w jednej z mińskich firm IT. Wśród młodych ludzi w białoruskiej stolicy "ajtiszka" uchodzi za najlepsze miejsce pracy.

W marcu tego roku portal Naviny.by przytaczał dane, według których średnia płaca w branży IT i Hi-Tech (4478 rubli białoruskich, czyli ok. 8 tys. zł) jest niemal pięciokrotnie wyższa niż średnia krajowa na Białorusi.

Wśród nowych miejsc pracy 14,5 proc. to stanowiska w sferze Hi-Tech i pod tym względem również prześciga one inne sektory gospodarki.

To właśnie młodych „ajtiszników” można uznać za zalążek nowej białoruskiej klasy średniej – zarabiają więcej od średniej i więcej wydają.

Rozwój IT nie rozwiązuje białoruskich problemów z ucieczką młodych za granicę, co jest jednym z największych zmartwień tutejszych władz. Jednak to właśnie od pracowników tego sektora można usłyszeć, że "nie muszą wyjeżdżać, bo są w stanie zarobić wystarczająco dużo na Białorusi".

"Od stycznia do października udział IT w PKB wyniósł 6,1 proc., rolnictwo wraz z gospodarką leśną i rybołówstwem stanowiły 7,2 proc.– podało Radio Swaboda, powołując się na Biełstat (Narodowy Komitet Statystyczny).

Jeśli chodzi o tempo wzrostu, to w nowych technologiach wynosi ono 0,5 proc. i jest wyższe niż we wszystkich innych dziedzinach gospodarki (np. 0,1 proc. w rolnictwie i przemyśle). "To znaczy, że w PKB Białorusi wzrósł we wskazanym okresie o 1,1 proc. i połowa tego wzrostu przypadła właśnie na IT – podsumowała Swaboda.W ubiegłym roku eksport białoruskiego Parku Wysokich Technologii (PWT), który skupia działające w kraju firmy z sektora IT i Hi-Tech, wzrósł o 38 proc. i wyniósł 1,4 mld dol. W tym roku prawdopodobnie przekroczy 2 mld dol. Odbiorcami większości tego eksportu (90 proc.) są UE i USA.

– jest przekonany Kirył Zaleski, dyrektor biura współpracy międzynarodowej białoruskiego Hi-Tech Parku.

Park Wysokich Technologii to specjalna strefa ekonomiczna, która umożliwia firmom w sferze IT i Hi-Tech działanie w uproszczonym trybie prawnym. Są to m.in. zwolnienia lub ulgi podatkowe czy ułatwienia w zatrudnianiu pracowników z zagranicy. Powstał na mocy prezydenckiego dekretu z 2005 r. i początkowo skupiał się przede wszystkim na działalności w sferze IT. – wskazał Zaleski. T– powiedział rozmówca PAP.

Jak wyjaśnił, PWT, którego siedziba znajduje się w Mińsku, nie jest obiektem fizycznym. – dodał.

PWT przyspieszył po dekrecie cyfryzacyjnym Łukaszenki z 2017 r., który został dobrze oceniony przez środowiska biznesowe. Liczba nowych rezydentów w 2018 r. wyniosła 268 (więcej niż w latach 2006-2017), w pierwszej połowie 2019 r. – 247.

Wśród firm, które "wyszły” z białoruskiego Parku, są m.in. Viber czy Wargaming, producent znanej gry World of Tanks.

Białoruscy analitycy zwracają uwagę, że rozwój branży Hi-Tech był odgórną koncepcją utworzenia tzw. drugiej nogi dla białoruskiej gospodarki, w której tą pierwszą są sektory tradycyjne - przemysł i nieefektywne w większości przedsiębiorstwa państwowe.

PWT nie rozwiązuje problemów białoruskiej gospodarki, ale pokazuje, że w dziedzinie, w której państwo „nie przeszkadza” przedsiębiorcom, następuje szybki rozwój. Poza tym ze względu na to, że niemal całość dochodów Parku to praktycznie bezkosztowy eksport, czyli napływ waluty, sfera Hi-Tech przyczynia się do stabilności białoruskiego rubla – wskazują analitycy.

Według Wiktara Prakepieni jest zbyt wcześnie, by spocząć na laurach, a żeby sfera IT pozostawała siłą napędową białoruskiej gospodarki, konieczne są dalsze zmiany, przede wszystkim w systemie edukacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj