Nie ustają zamieszki w stolicy Holandii. Tylko tej nocy w imigranckiej dzielnicy Amsterdamu spłonęły cztery samochody.
Niepokoje zaczęły się tydzień temu. Policjanci zastrzelili wówczas młodego Marokańczyka, który rzucił się na nich z nożem. Zranił dwóch funkcjonariuszy.
Jak się później okazało, 22-letni muzułmanin przechodził leczenie w związku z problemami psychiatrycznymi. W przeszłości przesłuchiwano go z powodu
kontaktów z grupą islamistów, powiązanych ze sprawą zamordowania kontrowersyjnego holenderskiego reżysera Theo van Gogha.
To już szósta noc zamieszek. W sumie spłonęło 11 aut.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|