Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe groźby Iranu: Atak rakietowy to dopiero początek

9 stycznia 2020, 17:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Iran, plakat po śmierci generała Sulejmaniego
<p>Iran, plakat po śmierci generała Sulejmaniego</p>/PAP/EPA
Dowódca sił powietrznych Gwardii Rewolucyjnej Iranu Amirali Hadżizadeh powiedział w czwartek, że atak rakietowy na bazy w Iraku miał z założenia uniknąć ofiar, a jedynie uderzyć w "militarną machinę" wroga i był zaledwie początkiem serii ataków w całym regionie.

Hadżizadeh, cytowany przez państwową telewizję, oświadczył, że "właściwym odwetem" za zabicie przez siły USA irańskiego generała Kasema Sulejmaniego będzie wyparcie z Bliskiego Wschodu amerykańskich żołnierzy. Iran ma w stanie gotowości setki rakiet, a kiedy odpalono w środę pociski, które trafiły w bazy USA w Iraku, Teheran "wykorzystał też atak cybernetyczny, by dezaktywować (amerykański) system nawigacji samolotów i dronów" - oznajmił Hadżizadeh. Podkreślił, że już w środę, gdy Iran przypuścił atak, Gwardia Rewolucyjna była gotowa "wystrzelić setki rakiet".

Agencja Associated Press zwraca uwagę, że Teheran wysyła w czwartek bardzo sprzeczne sygnały. Już wcześniej Gwardia Rewolucyjna Iranu ostrzegła, że "wkrótce w potężniejszy sposób zemści się" na USA. Prezydent Hasan Rowhani ostrzegł Waszyngton, że spotka się z "bardzo niebezpieczną odpowiedzią", jeśli popełni "jeszcze jeden błąd". Dotychczasowy zastępca Sulejmaniego, a obecnie nowy dowódca elitarnych sił Al-Kuds Esmail Gani oświadczył w czwartek, że będzie kontynuował misję swojego poprzednika.

Ambasador Iranu przy ONZ Madżid Tacht Rawanczi oświadczył, że Iran zemścił się już za śmierć Sulejmaniego i nie zamierza podejmować nowych działań wojskowych, jeśli nie będzie agresji ze strony Stanów Zjednoczonych. Również w czwartek libański Hezbollah, bardzo potężny polityczny ruch szyicki i zarazem organizacja zbrojna, ogłosił ponownie, że sojusznicy Iranu powinni pomóc mu pomścić śmierć Sulejmaniego.

W nocy z wtorku na środę z terytorium Iranu wystrzelono ponad 20 pocisków rakietowych na cele Stanów Zjednoczonych w Iraku: bazę wojskową Ain Al-Asad, położoną 160 km na zachód od Bagdadu, oraz bazę w Irbilu, w irackim Kurdystanie na północy kraju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj