W Sztokholmie i okolicach do godz. 14 wykonano 3,1 tys. badań i koronawirusa potwierdzono u 267 osób. W całej Szwecji liczba zainfekowanych osób wynosi 635.

Reklama

Jedynie ci, którzy wymagają opieki medycznej albo już przebywają w szpitalu z objawami powinni zostać poddani badaniom na obecność koronawirusa - uważa szefowa działu mikrobiologii Urzędu Zdrowia Publicznego, który zarekomendował Regionowi Sztokholm ograniczenie testowania wszystkich podejrzanych przypadków.

Według Urzędu Zdrowia Publicznego wiele zainfekowanych osób ma lekkie objawy koronawirusa i w sytuacji pandemii, "trzeba skoncentrować się na grupach najbardziej zagrożonych". Są nimi osoby starsze oraz mające problemy zdrowotne w związku z innymi schorzeniami. Jak wskazano, osoby w sile wieku powinny poddać się domowej kwarantannie i odciążyć w ten sposób służbę zdrowia.

W związku ze zmianą podejścia do testowania osób podejrzanych o infekcję władze Regionu Sztokholm spodziewają się, że przedstawiane w najbliższych dniach statystyki mogą nie pokazywać pełnego obrazu sytuacji. Aby ocenić skalę epidemii eksperci będą brać pod uwagę także inne wskaźniki, np. liczbę osób pozostających na zwolnieniu lekarskim.

Szwecja ma możliwość wykonania w ciągu doby 2,8 tys. analiz w 10 punktach. Kolejnych siedem laboratoriów ma zostać uruchomionych w najbliższych dniach. Władze tego kraju w przeciwieństwie do sąsiedniej Danii oraz Norwegii zdecydowały dotychczas o zamknięciu placówek edukacyjnych.