Dziennik Gazeta Prawana logo

Brutalne kampanie wyborcze w Polsce czy USA? "To jest przedszkole dla bardzo grzecznych dzieci..."

3 kwietnia 2020, 09:41
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Zbigniew Lewicki Fot. Darek Golik
<p>Zbigniew Lewicki Fot. Darek Golik</p>/Dziennik Gazeta Prawna
"W USA głosowanie korespondencyjne występuje, w niektórych stanach jest wręcz jedyną formą głosowania, lecz organizuje się je wiele miesięcy wcześniej, wysyła się listy, zlicza je. Tego nie da się zrobić z dnia na dzień, to potężna operacja logistyczna" - mówi Zbigniew Lewicki politolog, amerykanista, dr hab n. hum., prof. UKSW. 


Do tarczy antykryzysowej dopisano zmiany w ordynacji wyborczej.

No i?

Skandal, tak się nie robi.

Nie komentuję polskich spraw, ale w Ameryce tradycja dopisywania przeróżnych rzeczy do ustawy, na której zależy prezydentowi, jest stara jak parlament.

Mogą tak po prostu dopisać, bez ograniczeń?

W 2005 r. grupa parlamentarzystów chciała wprowadzić obowiązek posiadania swoistych dowodów osobistych – Real ID. Projekt padł, no to go dopisali do ustawy o wynagrodzeniu dla żołnierzy za walkę z terrorem i nikt nie odważył się zaprotestować.

CZYTAJ WIĘCEJ W eDGP >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj