Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent Francji spóźnił się do papieża

20 grudnia 2007, 13:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To dopiero wpadka! Choć pewnie wiedział, że na audiencję do Benedykta XVI wypada przyjść punktualnie, Nicolas Sarkozy i tak pojawił się u papieża z ponad 15-minutowym opóźnieniem. Francuskiemu prezydentowi towarzyszył... komik.

Papież był najwyraźniej w świetnym humorze, bo od razu wybaczył roztrzepanemu Sarkozy'emu tę wpadkę, serdecznie go witając.

Zaraz potem prezydent Francji zaczął jak z rękawa sypać komplementami. "Gdzie Wasza Świątobliwość nauczył się tak doskonale mówić po francusku?" - zapytał. "W szkole" - odparł bez namysłu Benedykt XVI. Potem papież i prezydent rozmawiali w cztery oczy. Audiencja trwała około 25 minut.

Sarkozy wręczył Benedyktowi XVI książkę "Republika, religie, nadzieja", którą napisał z dominikaninem Philippem Verdinem i filozofem Thibaudem Collinsem. Oni również przybyli do Watykanu, a wraz z nimi komik Jean-Marie Bigard oraz ojciec Guy Gilbert, zwany kapłanem rockmanów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj