Papież był najwyraźniej w świetnym humorze, bo od razu wybaczył roztrzepanemu Sarkozy'emu tę wpadkę, serdecznie go witając.

Zaraz potem prezydent Francji zaczął jak z rękawa sypać komplementami. "Gdzie Wasza Świątobliwość nauczył się tak doskonale mówić po francusku?" - zapytał. "W szkole" - odparł bez namysłu Benedykt XVI. Potem papież i prezydent rozmawiali w cztery oczy. Audiencja trwała około 25 minut.

Sarkozy wręczył Benedyktowi XVI książkę "Republika, religie, nadzieja", którą napisał z dominikaninem Philippem Verdinem i filozofem Thibaudem Collinsem. Oni również przybyli do Watykanu, a wraz z nimi komik Jean-Marie Bigard oraz ojciec Guy Gilbert, zwany kapłanem rockmanów.