"To my zabiliśmy Bhutto!" - twierdzą terroryści z Al-Kaidy. Informację tę przekazała pakistańska telewizja. Jednak rząd Pakistanu zapewnia: "Nic nam nie wiadomo na temat jakiegokolwiek związku terrorystycznej Al-Kaidy z zamachem w Rawalpindi, w którym zginęła Benazir Bhutto".

We wczorajszym ataku, oprócz byłej premier, zabitych zostało dwudziestu jej zwolenników. Dziś ofiar jest już więcej. Gdy tylko rozeszła się wstrząsająca wiadomość o zamachu, na ulice wylegli wściekli zwolennicy zamordowanej Bhutto. Protesty szybko zamieniły się w regularne bitwy z policją. W Karaczi zginął policjant, w całym kraju zabitych zostało kilkunastu demonstrantów.

Pretekstem do kolejnych zamieszek mogą być uroczystości pogrzebowe Benazir Bhutto, które już się zakończyły. Ciało liderki opozycji zostało pochowane w mauzoleum w Garkhi Kuhuda Bakshu, pięć kilometrów od jej rodzinnego miasteczka Naudero.

Benazir Bhutto urodziła się w 1953 roku w znanej i szanowanej rodzinie posiadaczy ziemskich. Była dwukrotna premier spocznie u boku ojca Zulfikara Ali Bhutto, pierwszego w historii Pakistanu demokratycznie wybranego premiera. Za dążenie do demokratyzacji kraju jej ojciec również zapłacił życiem. W 1977 roku został obalony przez wojskową juntę, a następnie powieszony.

Tragiczna śmierć Benazir Bhutto nastąpiła zaledwie dwanaście dni przed wyznaczonymi na 8 stycznia wyborami parlamentarnymi. Przeciwnicy Bhutto obawiali się, że wygra w wyborach i po raz trzeci stanie na czele rządu.