Dziennik Gazeta Prawana logo

Palestyńczycy zalali sklepy w Egipcie

23 stycznia 2008, 07:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tysiące Palestyńczyków ruszyło do Egiptu, po tym jak zamaskowani sprawcy zniszczyli fragment muru granicznego w Strefie Gazy. Ale to nie masowa ucieczka z miejsca, gdzie Izraelczycy walczą z terrorystami z Hamasu i co chwila słychać huk strzałów oraz bomb. Palestyńczycy chodzą do Egiptu jedynie... na zakupy.

I zaraz wracają do Sterfy Gazy. Wszystko dlatego, że od kilku dni Izrael całkowicie zablokował przejścia graniczne i odciął Palestyńczyków od dostaw choćby żywności i paliwa.

"W naszych sklepach nic nie można kupić. Nie ma niczego" - żalą się Palestryńczycy. Ale w nocy, ktoś wysadził w powietrze fragment muru granicznego z Egiptem. I natychmiast wykorzystali to Palestyńczycy. Jak? Masowo chodzą za granicę na zakupy. W Egipcie kupują nie tylko jedzenie i paliwo, ale nawet papierosy.

Co na to Izrael? Niewiele może zrobić. Egipcjanie nie zatrzymują Palestyńczyków na granicy, bo ci zaraz po zakupach wracają do Strefy Gazy. Nie interweniuje też palestyńska policja. Ta posłuszna jest terrorystom z Hamasu, którzy kontrolują Strefę Gazy. A radykałowie nie mają nic przeciwko handlowym wycieczkom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj