Rozebrali się, umazali czerwoną farbą, a na koniec dali się sfotografować. Wszystko w obronie zwierząt obdzieranych ze skóry dla cennych futer. Ponad 150 uczestników niezwykłej sesji fotograficznej w Barcelonie nie odstraszyła nawet niska temperatura.
Działacze organizacji "Anima Naturalis" zebrali się wczoraj w centrum Barcelony, by fotografować się nago. Chcieli udowodnić, że zwierzętom potrzebne jest ich futro, a ludzie mogą z łatwością się bez niego obejść.
Obrońcy praw zwierząt pozowali do zdjęć, leżąc na chodnikach. Wielu z nich oblało się czerwoną farbą, która miała przypominać krew. Chcieli w ten sposób zwrócić uwagę na brutalne sposoby mordowania lisów, norek, wydr, rysi, bobrów i szynszyli, z których skór potem szyje się futra. Nie odstraszył ich nawet fakt, że temperatura wynosiła zaledwie 13-14 stopni Celsjusza.
Najwięcej producentów futer jest w Grecji, Niemczech, Włoszech i właśnie w Hiszpanii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|