Dla Tiny Williams z Florydy ważniejsze było bezpieczeństwo 24 puszek piwa, niż córeczki jej znajomej. Bo piwo przypięła bezpiecznie pasami, a dziewczynka jechała bez żadnej ochrony.
Policjanci z St. Augustine (Floryda, USA) nie mogli uwierzyć, jak beztroska może być kobieta. Nie dość, że nie miała prawa jazdy, to jeszcze kazała swej znajomej trzymać dziewczynkę w ramionach.
Za to piwo było bezpieczne - w foteliku dla dziecka i jeszcze elegancko przypięte pasami, tak, by broń Boże, nic nie stało się żadnej puszce.
Wiliams trafiła do aresztu, dostała zarzuty jazdy bez prawa jazdy i posiadania szkodliwych lekarstw bez zgody lekarza. Wyjdzie, jeśli wpłaci kaucję 13 tysięcy dolarów.
Matka dziecka, 20-letnia dziewczyna, żadnych zarzutów nie dostała, choć policjanci pouczyli ją, jak przewozić bezpiecznie dziecko w samochodzie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|