Aż trudno uwierzyć, że można nie dostrzec takiej przeszkody. Ale stało się. Kapitan chińskiego statku wprowadził maszynę wprost w most Jintang niedaleko portu w Ningbo. Statek wbił się w filar. Efekt? Do tej pory nie udało się odnaleźć czterech marynarzy, a budowana przeprawa jest kompletnie zniszczona.
Siła uderzenia statku "Qinfeng" była tak wielka, że przeprawa została rozerwana na kawałki. Fragmenty budowli runęły wprost na głowy marynarzy.
Ratownicy ocalili 16 członków załogi, czterech wciąż szukają. Jednak nie mają złudzeń - prąd w cieśninie jest silny, a woda zimna, więc są bardzo małe szanse, że ta czwórka jeszcze żyje.
Most Jintang ma mieć 27 kilometrów długości. Budowa trwa od 2006 roku, a przeprawa ma być otwarta w 2009 roku. Konstrukcja pochłonie aż 7,7 miliarda juanów (ok. 2,5 miliarda zł).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl