Dziennik Gazeta Prawana logo

Gang uśmiechniętych morderców

4 maja 2008, 03:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wszyscy byli biali, młodzi, wysportowani i studiowali. Ale mieli też słabość - lubili zabawę. Zniknęli po nocy spędzonej w barze, a potem znaleziono ich martwych na brzegu rzeki lub jeziora. Jest ich prawie 40 - to ofiary gangu uśmiechniętych morderców, który grasuje w USA. Amerykanie są zszokowani.

Podobnych spraw jest 40. Wszystkie z ostatnich 10 lat. Policja w kilku stanach początkowo nie łączyła ich ze sobą, chociaż mordercy zostawiali wyraźne ślady na miejscach zbrodni. Niektóre z zabójstw wydarzyły się na środkowym zachodzie USA, inne na północnym zachodzie. Niełatwo było je zebrać razem. Wszystkie ofiary to studenci. Przyczyna śmierci - utonięcie. Przed śmiercią widziano ich, jak pili w jakimś barze lub knajpie. Potem wszelki ślad po nich giną... aż do momentu znalezienia zwłok - czytamy w Daily Telegraph.

Dopiero teraz dwóch emerytowanych policjantów ogłosiło wyniki swojego śledztwa. Według nich, te sprawy nie są nieszczęśliwymi wypadkami, a studentów zamordował gang seryjnych morderców.

Jeden z policjantów obiecał rodzinie odnalezionego topielca, że wyjaśni jego śmierć. Razem z kolegą zbadał kilkanaście podobnych spraw i wtedy odkrył coś przerażającego. W co najmniej w 22 przypadkach dwaj emerytowani policjanci znaleźli wspólny element. To graffiti namalowane w pobliżu miejsca odnalezienia zwłok - uśmiechnięta twarz. Policjanci uważają, że to podpis oprawcy lub grupy zabójców, których nazwali gangiem uśmiechniętych morderców.

Obok jednej z uśmiechniętych twarzy policjanci znaleźli słowo namalowane farbą w sprayu: "sinsiniwa" - była to nazwa miejsca, w którym zaginął inny z utopionych studentów. Charakterystyczny jest też typ ofiary - to mężczyzna w wieku 19-23 lata o atletycznej budowie ciała. Zawsze biały, towarzyski, nie mający powodów, by popełniać samobójstwo.

James Sensenbrenner, prominentny kongresmen i Republicanin z Wisconsin, właśnie zwrócił się do FBI o otwarcie kilku zamkniętych spraw. Umorzono je, bo jako przyczynę zgonu podano wypadek, a nie morderstwo. W jednym przypadku już zmieniono klasyfikację zgonu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj