Dziennik Gazeta Prawana logo

MSZ Węgier wezwało ambasadorów 5 państw europejskich

11 maja 2020, 21:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Węgry, zdjęcie ilustracyjne
<p>Węgry, zdjęcie ilustracyjne</p>/Shutterstock
Ambasadorów pięciu państw północnej Europy wezwano w poniedziałek do węgierskiego MSZ – poinformowano w telewizji M1. Według ministra Petera Szijjarto szefowie dyplomacji Danii, Finlandii, Islandii, Norwegii i Szwecji powielali fake newsy na temat Węgier.

Szijjarto powiedział, że ministrowie spraw zagranicznych tych państw zapewnili w liście o swym poparciu sekretarz generalną Rady Europy Mariję Pejczinović Burić, która wyrażała zaniepokojenie węgierską ustawą o ochronie przed koronawirusem.

Przy tym – według Szijjarto – "powielali fake newsy” i "nie mówili prawdy” o Węgrzech. Jak zaznaczył minister na Facebooku, powtarzali "znane do znudzenia kłamstwa o budowaniu dyktatury oraz pełnomocnictwach nieznających końca i granic”.

W nagraniu zamieszczonych na Facebooku Szijjarto powiedział, że można by wzruszyć na to ramionami, ale "reprezentujemy naród liczący ponad tysiąc lat” i "nikt nie może sobie pozwalać na kwestionowanie demokratyczności Węgier” ani "dojrzałości Węgrów do podejmowania decyzji o przyszłości swojej i swojego kraju".

Według rzeczniczki norweskiego MSZ, cytowanej przez Reutera, nordyccy ambasadorowie "wyjaśnili i ponownie wyrazili zaniepokojenie węgierską ustawą o koronawirusie, a zwłaszcza nieograniczonymi czasowo nadzwyczajnymi pełnomocnictwami oraz zapisami o penalizacji nieprawdziwych informacji, co stwarza dodatkową presję na dziennikarzy".

30 marca na Węgrzech przyjęto ustawę, zgodnie z którą rząd może w czasie stanu zagrożenia "zawieszać stosowanie niektórych ustaw, odstępować od zapisów ustaw i podejmować inne nadzwyczajne kroki w celu zagwarantowania życia i zdrowia obywateli, bezpieczeństwa prawnego i stabilności gospodarki narodowej". Za umyślne rozpowszechnianie kłamstw podczas stanu zagrożenia grozi kara od roku do 5 lat więzienia.

Burić wystosowała potem list do premiera Viktora Orbana, w którym zaznaczyła m.in., że bezterminowy i pozbawiony kontroli stan zagrożenia nie gwarantuje poszanowania podstawowych zasad demokracji ani tego, by pilne działania ograniczające podstawowe prawa człowieka były proporcjonalne do zagrożenia, które mają zwalczać.

Orban napisał jej w odpowiedzi

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj