Do ataku doszło we wtorek rano w szpitalu w zamieszkanym w większości przez szyitów osiedlu Daszti Barczi w zachodnim Kabulu. Według doniesień lokalnych mediów, do budynku wtargnęło kilku uzbrojonych w karabiny sprawców. Doszło do co najmniej dwóch eksplozji, a z budynku szpitala wydobywał się czarny dym. Wkrótce potem na miejsce przyjechał oddział specjalny policji, doszło do wymiany ognia.

Reklama

Jak podała afgańska telewizja TOLO News, wskutek ataku zginęło co najmniej pięć osób, a cztery zostały ranne. Ofiar może być jednak więcej. Według źródeł telewizji sprawcy usiłowali wejść do przeznaczony dla odwiedzających budynku na terenie szpitala, gdzie przebywają obcokrajowcy.

Tożsamość zamachowców jest nieznana, ale główne podejrzenie spada na Państwo Islamskie, które w ostatnich tygodniach przeprowadziło inne zamachy. W poniedziałek afgańskie władze poinformowały o schwytaniu szefa afgańskiej filii IS Abu Omara Chorasaniego oraz dwóch innych wysoko postawionych członków grupy.

Wcześniej IS przyznało się do eksplozji czterech przydrożnych bomb, które wybuchły w Kabulu w poniedziałek, raniąc cztery osoby.

Reklama