Dyskusja na ten temat odbyła się na posiedzeniu komisji wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych Parlamentu Europejskiego (LIBE) na dzień przed prezentacją przez Komisję Europejską wytycznych dla stolic odnośnie do granic. Swobodne podróżowanie w ramach UE zostało zawieszone wraz z wybuchem pandemii koronawirusa, jednak wraz z odchodzeniem przez kraje UE od kolejnych ograniczeń dla obywateli coraz głośniej domagają się oni również przywrócenia możliwości przekraczania granic.
Słoweńska europosłanka Tania Fajon z Grupy ds. kontroli funkcjonowania Schengen PE podkreślała, że przywrócenie swobodnego przepływu osób jest konieczne, gdy tylko pandemia się skończy. - oświadczyła eurodeputowana Socjalistów i Demokratów. Wezwała przy tym, by robić wszystko, by obecna sytuacja nie została wykorzystana do bezterminowego przedłużenia kontroli granicznych przez niektóre kraje.
O tym, że Schengen to jedno z największych osiągnięć UE, i związanej z tym konieczności przywrócenia jego funkcjonowania tak szybko, jak się da, mówił również przedstawiciel Europejskiej Partii Ludowej Paulo Rangel. - zaznaczył Portugalczyk.
Europoseł grupy Odnowić Europę Dragos Tudorache wytykał władzom państw członkowskim, że choć jest wyraźny podział kompetencji w tej sprawie, nie potrafiły one przygotować się do tego, by koordynować swoje działania. Przypomniał, że obecny kryzys nie jest pierwszym, w którym stolice w nieskoordynowany sposób decydują o zamykaniu poszczególnych granic, bo tak działo się również w kontekście kryzysu migracyjnego. - zauważył.
Szef komisji LIBE Juan Fernando Lopez Aguilar (S&D) podkreślał, że brak komunikacji koordynacji i jednostronne podejmowanie decyzji jest sprzeczne z prawem UE. Jego zdaniem w stopniowym przywracaniu ruchu transgranicznego kluczowe jest, by nie było dyskryminacji. - wskazywał.
Szefowa dyrekcji ds. migracji i spraw wewnętrznych KE Monique Pariat przyznała, że państwa członkowskie przyjęły swoje środki w sposób nieskoordynowany. Zapowiedziała, że w środę KE przedstawi wytyczne ws. znoszenia obostrzeń. Z jej wypowiedzi wynika, że będą one ograniczały się do warunków, które muszą być spełnione, by umożliwiać przekraczanie granic większej liczbie osób niż obecnie.