Dziennik Gazeta Prawana logo

"Demograficzne ludobójstwo". Chiny zmuszają muzułmanki do sterylizacji i antykoncepcji

29 czerwca 2020, 14:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mur obozu reedukacyjnego w Dabancheng, gdzie przetrzymywani są Ujgurzy
<p>Mur obozu reedukacyjnego w Dabancheng, gdzie przetrzymywani są Ujgurzy</p>/embuk-importer
Śledztwo agencji AP dowodzi, że za pomocą zmuszania kobiet do sterylizacji i antykoncepcji chińskie władze prowadzą depopulacyjną politykę wobec ujgurskiej mniejszości w Sinciangu. Eksperci mówią o "demograficznym ludobójstwie".

Jak pisze Associated Press, Chiny "regularnie poddają setki tysiące kobiet należących do mniejszości testom ciążowym, zmuszają je do zakładania antykoncepcyjnych wkładek domacicznych, sterylizacji oraz aborcji". Równocześnie władze zachęcają etnicznych Chińczyków (Hanów) do prokreacji i osiedlania się w zachodniej prowincji Sinciang, gdzie mieszka większość Ujgurów.

Raport agencji oparty jest na wywiadach z ujgurskimi kobietami, byłymi więźniami i nadzorcami obozów, do których trafiają Ujgurzy, oraz na państwowych statystykach. Według AP posiadanie zbyt wielu dzieci jest jednym z głównych powodów wysyłania Ujgurów i innych muzułmańskich mniejszości do obozów, które Pekin określa mianem reedukacyjnych. "Policja przeprowadza naloty na domy Ujgurów, szukając ukrywanych dzieci" - donosi AP.

Statystyki dowodzą, że polityka przynosi efekty, bo w zamieszkiwanych w większości przez Ujgurów regionach Hotan i Kaszgar współczynnik urodzin zmniejszył się o ponad 60 proc. w latach 2015-2018. W całym Sinciangu tylko w ubiegłym roku współczynnik zmniejszył się o prawie 24 proc., wobec spadku o 4,2 proc. w całym kraju.

Podobnie o ile liczba sterylizacji w Chinach systematycznie spada, w Sinciangu dramatycznie wzrosła.

Chińskie władze nie odniosły się do doniesień AP, jednak agencja zauważa, że w przeszłości oficjele tłumaczyli swoje działania chęcią zrównania polityk rodzinnych wobec wszystkich Chińczyków. Przez lata mniejszości takie jak Ujgurzy były wyjęte spod ograniczeń polityki jednego dziecka, a obecnie - tak jak reszta obywateli Chin - mogą posiadać dwójkę lub trójkę dzieci, w zależności od tego, czy mieszkają w mieście czy na wsi. Jednak etnicznie chińskie kobiety nie są poddawane przymusowym aborcjom, sterylizacjom ani zmuszane do antykoncepcji.

Innym uzasadnieniem szerszej drakońskiej polityki Pekinu wobec Ujgurów i innych mniejszości jest zwalczanie terroryzmu. Poza działaniami depopulacyjnymi są oni objęci programem masowej inwigilacji, indoktrynacji oraz pracy przymusowej. Według socjologów z państwowych chińskich ośrodków, rosnąca ludność muzułmańska sprzyjała radykalizacji i islamskiemu terroryzmowi, który zdaniem Pekinu odpowiada za serię zamachów w prowincji.

Jednak część zachodnich ekspertów uważa, że polityka Pekinu jest w istocie formą ludobójstwa.  - oceniła Joanne Smith Finley z brytyjskiego Uniwersytetu w Newcastle.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj