- oświadczyła minister ds. socjalnych Lena Hallengren, nie uściślając, jakie działania ma na myśli. Szwedzki rząd liczy jednak, że pod koniec roku ogniska koronawirusa będą miały Według Hallengren . Od rządu to zadanie do wykonania do końca sierpnia otrzymały: Urząd Zdrowia Publicznego, Urząd ds. Leków, Zarząd ds. Zdrowia i Opieki Społecznej oraz Urząd ds. ochrony cywilnej i gotowości, a także urzędy wojewódzkie.
W weekend dziennik "Svenska Dagbladet" napisał, że dotychczas państwo było "źle przygotowane do walki z pandemią". Plany dotyczące tego, jak rząd powinien sobie radzić z takim kryzysem został opracowany dopiero w grudniu 2019 roku, gdy już było wiadomo o epidemii w Chinach. Dokument przedstawiał sceptyczne stanowisko wobec pozamedycznych działań, takich jak zamknięcie społeczeństwa. "Chiny są krajem totalitarnym, a nasze społeczeństwo jest bardzo zdecentralizowane, gdzie duże znaczenie odgrywa samorząd" - tłumaczył niemożność odgórnego zamknięcia kraju dyrektor Urzędu Zdrowia Publicznego Johan Carlson.
Szwedzka liberalna strategia, polegająca na zaleceniach zamiast zakazów, spotkała się z krytyką części szwedzkich ekspertów. Przed urzędami wciąż protestują grupy osób, które w wyniku epidemii straciły bliskich, domagając się bardziej restrykcyjnych działań. Przedstawiciele Urzędu Zdrowia Publicznego, broniąc swojej strategii, podkreślali, że “szwedzka strategia może obowiązywać nawet dwa lata, a kraj najpewniej łagodniej przejdzie możliwą drugą falę epidemii”. Liczono na nabycie przez większość społeczeństwa odporności. Badania wykazały, że przeciwciała nabyło do tej pory w zależności od regionu jedynie od kilku do kilkunastu procent ludności.
W Szwecji w poniedziałek zmarło kolejnych 13 osób z Covid-19, bilans zgonów to 5 433. Liczba potwierdzonych przypadków koronawirusa wynosi 73 061. Oznacza to wzrost zakażeń od piątku o 1 642.