Po wielu miesiącach plotek białoruski prezydent Aleksander Łukaszenka zdecydował się przeciąć spekulacje dotyczące czterolatka imieniem Mikałaj. W wywiadzie udzielonym rosyjskiej "Komsomolskiej Prawdzie" po raz pierwszy przyznał, że Kola jest jego nieślubnym synem - czytamy w DZIENNIKU.
"Przecież to żaden sekret, po co miałbym go chować?" - pytał dziennikarzy prezydent. "Jak mógłbym przy matce i dzieciach mówić, że on jest cudzy, a nie mój?" - dodał.
Białoruski "Baćka" potwierdził też pośrednio, że matką dziecka jest jego była osobista lekarka Iryna Abielska. Z legalnego związku Łukaszenka ma jeszcze dwóch dorosłych synów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl