Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy: To Gruzja jest winna

9 sierpnia 2008, 17:17
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Minister Radosław Sikorski apeluje o spotkanie szefów unijnych państw w sprawie wojny na Kaukazie, a już są pierwsze sygnały, po czyjej stronie może stanąć Unia. "Atakując Południową Osetię Gruzja złamała międzynarodowe prawo" - twierdzi stanowczo wiceszef dyplomacji Niemiec.

Minister Gernot Erler uważa, że Gruzja złamała zawieszenie broni ze zbuntowaną prowincją zawarte w 1992 roku, które było monitorowane przez rosyjskie siły pokojowe w tym regionie.

"W tej mierze ten, kto podejmuje próbę działania z użyciem wojska, narusza prawo międzynarodowe" - powiedział Erler. Zdaniem niemieckiego ministra to władze gruzińskie prowokowały wcześniej separatystów osetyńskich.

Erler podkreślił, że to rosyjskie siły pokojowe zostały zaatakowane przez Gruzinów jako pierwsze, więc całkowicie rozumie reakcję Rosjan.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj