Minister oznajmił w środę wieczorem, że żądanie ETPC jest "jawną i poważną ingerencją w działalność władzy sądowniczej suwerennego państwa".

Reklama

Brak podstaw prawnych?

Czujczenko określił je też jako "bezpodstawne i nieuzasadnione", ponieważ - jego zdaniem - Trybunał nie wskazał "na żaden fakt i na żadną normę prawną, która pozwalałaby mu wydać taką decyzję". Oświadczył, że żądanie ETPC jest "z góry niemożliwe do wykonania", bowiem według przepisów rosyjskich "nie ma podstaw prawnych do zwolnienia danej osoby z aresztu".

- Europejscy sędziowie, będąc tego świadomi podjęli decyzję jawnie polityczną, która może jedynie utrudnić odbudowanie konstruktywnych relacji z instytucjami Rady Europy - oświadczył Czujczenko.

Żądanie ETPC

ETPC zażądał uwolnienia Nawalnego z aresztu śledczego przynajmniej na ten czas, który jest potrzebny Trybunałowi na rozpatrzenie skargi polityka na decyzję sądu w Rosji. Trybunał powołał się na punkt w swoim regulaminie, który daje mu prawo żądania od stron postępowania podjęcia tymczasowych działań niezbędnych do odpowiedniego rozpatrzenia skargi. W szczególności, ETPC może tego zażądać, jeśli uznaje, że istnieje zagrożenie dla życia lub zdrowia osoby, która składa skargę.

Sąd w Moskwie zadecydował 2 lutego, że wyrok w zawieszeniu wobec Nawalnego, wydany w 2014 roku za rzekome malwersacje finansowe, zostanie zamieniony na karę bezwzględnego pozbawienia wolności. Proces, w którym zapadł ten wyrok ETPC uznał w 2017 roku za niesprawiedliwy.

Opozycjonista jest w Moskwie w areszcie śledczym. Apelacja złożona przez obrońców Nawalnego od decyzji o "odwieszeniu" wyroku zostanie rozpatrzona w sądzie wyższej instancji w Moskwie w najbliższą sobotę. Jeśli decyzja uprawomocni się, to Nawalny będzie musiał spędzić w kolonii karnej dwa lata i osiem miesięcy.