– poinformował wczoraj szef wydziału śledczego Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego (KGB) Kanstancin Byczak. KGB twierdzi, że domniemani zamachowcy mieli korzystać ze wsparcia Polski i USA. Oba kraje zaprzeczają zarzutom, a część ekspertów traktuje je jako część eskalowanego przez Rosję napięcia w relacjach z Ukrainą i Zachodem.
Dwóch z trzech figurantów sprawy zatrzymano w Moskwie w ramach współpracy KGB z tamtejszą Federalną Służbą Bezpieczeństwa (FSB). W niedzielny wieczór FSB opublikowała czterominutowe nagranie, na którym widać zmontowane fragmenty rozmów politologa Alaksandra Fiaduty i prawnika z podwójnym białorusko-amerykańskim obywatelstwem Jurasia Ziankowicza z niewymienionymi z nazwiska osobami w jednej z moskiewskich restauracji. FSB w komunikacie określa te osoby mianem „opozycyjnie nastawionych generałów sił zbrojnych republiki”. W innym miejscu oświadczenia fraza „białoruscy generałowie” została jednak wzięta w cudzysłów, a ponieważ nic nie wiadomo o ich zatrzymaniu, może chodzić o osoby podstawione przez służby.
Czytaj więcej w internetowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej"
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.