Około 2 tys. biesiadników i protestujących zgromadziło się w sobotę w parku w Bois de la Cambre pod Brukselą, po raz drugi w ciągu miesiąca. Policja do ich rozproszenia użyła armatek wodnych i gazu łzawiącego.

Reklama

Policjanci i protestujący ścierali się do późnego wieczora.

Jak informowała w sobotę agencja AFP, spotkanie rozpoczęło się w spokojnej atmosferze w słoneczny dzień. Napięcie zaczęło rosnąć wraz z pojawieniem się policyjnych furgonetek. Słychać było okrzyki: „Wolność, wolność!”. Nad parkiem pojawił się policyjny helikopter.

Apel premiera

Premier Belgii Alexander De Croo wezwał w piątek do rezygnacji z udziału w „imprezie” zorganizowanej za pośrednictwem sieci społecznościowych w Bois de la Cambre.

Tego typu imprezy organizowane są przez niektórych w celu zdestabilizowania podejścia (do pandemii) w naszym kraju, które mimo wszystko było bardzo rozsądne i bardzo spokojne w porównaniu z innymi krajami – powiedział szef rządu.