- czytamy w piśmie. Była szefowa polskiej dyplomacji przypomniała, że według Felixa Kleina, pełnomocnika rządu federalnego ds. antysemityzmu, takich aktów prawnych jest co najmniej 29.
Niektóre z nich, jak poinformowała eurodeputowana, tak jak ustawa o zmianie nazwisk, mają antysemicką wymowę, inne z kolei brzmią, jakby wciąż istniała nazistowska Rzesza, bezpośrednio się do niej odwołując. - dodała.
"To nie tylko martwe przepisy"
Fotyga twierdzi, że problem nie dotyczy jedynie w większości martwego prawodawstwa. Doceniła jednocześnie wysiłki podjęte przez obecną przewodniczącą KE Ursulę von der Leyen, które podjęła za czasów kierowania ministerstwem obrony RFN.
- stwierdziła europosłanka.
Odniosła się też do statystyk z roku 2020, według których w społeczeństwie niemieckim rośnie popularność skrajnie prawicowych postaw, osiągając poziom nienotowany od dziesięcioleci. "Pomimo tego, inspektorzy Bundestagu potwierdzają rażące uchybienia władz odpowiedzialnych za ściganie podejrzanych o prawicowy ekstremizm w Bundeswehrze i policji" - podkreśliła.
Fotyga pyta o denazyfikację prawa
Fotyga zwróciła się do KE z pytaniem, jakie działania zostały podjęte w przeszłości, by demokratyczne Niemcy usunęły obowiązujący do 1994 roku paragraf 175 kodeksu karnego penalizujący relacje homoseksualne oraz jakie działania podjęła KE, by Niemcy ostatecznie dokonały denazyfikacji prawa.
- powiedziała Fotyga, uzasadniając skierowanie pisma do KE.
- przypomniała była minister spraw zagranicznych RP.