Dziennik Gazeta Prawana logo

Europa ewakuuje obywateli z Bombaju?

27 listopada 2008, 10:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Na ulicach Bombaju polała się krew ponad setki ludzi. Terroryści celowali zwłaszcza w obcokrajowców i nie ma gwarancji, że podobnie brutalny atak się nie powtórzy. Stąd inicjatywa, by do tego indyjskiego miasta wysłać samolot, którym z Indii uciekną wszyscy zagrożeni obywatele państw europejskich - ogłosił hiszpański konsul w Bombaju Cesar Alba.

"Wiem, ze są już dwie inicjatywy. Jedna ze strony hiszpańskiego rządu, druga na poziomie europejskim" - powiedział dla państwowej rozgłośni radiowej Hiszpanii konsul w Bombaju Cesar Alba. Duży samolot pasażerski miałby zabrać z zapalnego regionu zagrożonych Europejczyków.

"Obywatele Polski chcący opuścić Bombaj mogą zgłaszać się do konsula generalnego Janusza Bylińskiego" - mówi dziennikowi.pl charge d'affaires ambasady RP w New Delhi, Piotr Opaliński. Podajemy numer konsula: 0091 98 21 23 83 13. Opaliński uprzedza, że nie ma w planach ewakuacji Polaków ani sygnałów, jakoby inicjatywa hiszpańskiego konsula Alby była realizowana.

Ambasada RP w New Delhi wzywa obywateli Polski do omijania Bombaju. Podróż przez miasto może być nie tylko niebezpieczna, ale przede wszystkim utrudniona - służby bezpieczeństwa zablokowały główne drogi, loty do Bombaju odwołały między innymi tajskie linie lotnicze.

"Dobrą informacją w całym tym nieszczęściu jest fakt, że żaden z polskich obywateli nie ucierpiał" - zauważa Opaliński. Dodaje jednak, że wczorajszy zamach budzi wielki niepokój służb dyplomatycznych. "To jest wydarzenie o skali przekraczającej dotychczasowe ataki terrorystyczne w Indiach, które wskazuje, że nie jest tu bezpiecznie" - mówi dziennikowi.pl.

Wśród rannych we wczorajszym zamachu jest dwóch Hiszpanów. Agencja AFP podaje, że ranni są też Australijczycy, Amerykanie, Norwegowie, Kanadyjczycy, obywatele Singapuru i siedmiu Brytyjczyków.

Atak terrorystów odebrał życie co najmniej dziewięciu obcokrajowcom. Dotychczas potwierdzono tożsamość trzech zabitych: dwóch japońskich biznesmenów i jednego Australijczyka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj