Wadym Skibicki, rzecznik Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy, powiedział, że Rosja prowadzi operację na zatopionym krążowniku od co najmniej dwóch tygodni, w którą zaangażowanych było od pięciu do siedmiu jednostek.

Reklama

- Odzyskali ciała, usunęli cały sklasyfikowany sprzęt i oczyścili ten krążownik. Zabrali to, co nie powinno dostać się w ręce innych krajów – powiedział Skibicki, dodając, że Rosjanie operację przeprowadzali niejawnie.

Rzecznik potwierdził, że krążownik zatonął, gdy był holowany do tymczasowo okupowanego Sewastopola.

Krążownik "Moskwa", flagowy okręt Floty Czarnomorskiej, zatonął 14 kwietnia. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował, że statek został trafiony dwoma pociskami Neptun produkcji ukraińskiej. Rosja zaprzeczyła temu faktowi, ale Pentagon potwierdził później raport dostarczony przez stronę ukraińską.