To mocne zaostrzenie stanowiska Gazpromu. Jego dotychczasowa propozycja obejmowała . Za każde 1000 m sześciannych paliwa na odcinku 100 kilometrów Gazprom płaci 1,7 dolara.
Ale wyliczenia Ukraińców były inne. "Według naszych obliczeń (...) , a stawka jego tranzytu przez terytorium Ukrainy nie powinna być niższa niż " - napisali w specjalnym oświadczeniu prezydent Wiktor Juszczenko i premier Julia Tymoszenko.
Wtedy ostro zareagował rosyjski gigant. Szef Gazpromu Aleksiej Miller w programie telewizyjnym "Wiesti" zapowiedział, że skoro Kijów odrzuca kompromisowe rozwiązanie, .
>>>Talaga: Kijów nie wykaraska się z gazowych kłopotów
Ustalenie ceny za gaz w nowym kontrakcie to jedno. Pozostaje jeszcze zwrot długów za paliwo dostarczone w listopadzie i grudniu. wynoszące 1,6 mld dolarów. Ale Gazprom doliczył do tego jeszcze 400 mln dolarów odsetek za spóźnienie.
Juszczenko zapowiedział, że konflikt z Gazpromem nie wpłynie na tranzyt gazu do Europy. Ale już w kilka godzin po zakręceniu kurka dla Ukrainy . To tak zwany gaz technologiczny, który służy do podtrzymania przesyłu do Europy. Ukraińcy twierdzą, że nie mają obowiązku utrzymywania tranzytu i Gazprom ma dostarczyć ten gaz.