Wolffsohn przypomina wypowiedzi Merkel z ubiegłego tygodnia, kiedy była kanclerz mówiła, że Europa potrzebuje architektury bezpieczeństwa, "która obejmuje również Rosję". Niemcy powinni też jej zdaniem "pomyśleć o tym, co nie do pomyślenia, co w tej chwili jest prawie niewyobrażalne - mianowicie o tym, jak można ponownie rozwinąć coś w rodzaju relacji z Rosją".
- pisze historyk. -
Autor wyraża zdziwienie, że była kanclerz, która właściwie poniosła porażkę, "ma odwagę i czelność, by udzielać rad swoim politycznym potomkom".
Przypomina, że "od 2005 roku dokończyła za pomocą Nord Stream 1 to, co zapoczątkował przyjaciel Putina Gerhard Schroeder". -- zwraca uwagę historyk.
Angela Merkel nie powinna więc "udzielać Niemcom rad, jak postępować z Rosją" - uważa Michael Wolffsohn. Historyk cytuje rzymskiego filozofa Boecjusza: "gdybyś milczał, byłbyś nadal filozofem".
Z Berlina Berenika Lemańczyk