Dziennik Gazeta Prawana logo

Śmierć pod tonami błota

9 stycznia 2009, 17:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Do 34 wzrosła w sobotę liczba ofiar śmiertelnych czwartkowego trzęsienia ziemi w Kostaryce. 64 osoby uznawane są za zaginione. Poprzedni bilans mówił o 18 zabitych i 58 zaginionych.

Wstrząsy o sile 6,1 w skali Richtera były najsilniejszymi w tym regionie od 150 lat. Epicentrum kataklizmu znajdowało się 35 km na północny zachód od San Jose stolicy Kostaryki.

W budynkach popękały ściany, a szyby wypadały z okien. W miastach wybuchła panika. Tysiące mieszkańców Kostaryki uciekły z swoich domów w obawie przed zawaleniem.

Jak powiedział rzecznik miejscowego Czerwonego Krzyża, Luis Guzman, w znanym regionie turystycznym w okolicy wodospadu La Paz ogromne masy ziemi osunęły się ze zboczy wulkanu Poas. Pod tonami błota zginęło 10 osób. Ratownicy przeczesują rejon w poszukiwaniu ocalałych. Rząd usiłuje wynająć prywatne helikoptery, żeby wydostać uwięzionych w parku narodowym turystów, kataklizm zniszczył bowiem wszystkie drogi dojazdowe do tego regionu.

Trzęsienie dotknęło w szczególności prowincje Alajuela i Heredia na północy kraju. Sspowodowane przez nie lawiny błotne odcięły od świata około 1200 osób.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj