W środę ministerstwo obrony Rosji poinformowało o próbie ataku przeprowadzonej przez ukraińskie siły zbrojne za pomocą trzech dronów na rosyjski okręt. Resort stwierdził, że jednostka nie została uszkodzona.

W czwartek pojawiła się jednak informacja, że jeden z morskich bezzałogowców trafił w okręt Iwan Churs.

Reklama

Jest trafienie w korpus i sprzęt. Są ranni, okręt wymaga naprawy - przekazał rozmówca Suspilnego.

Jak napisał ukraiński portal wojskowy Defense Express, okręt zwiadowczy Iwan Churs został zaatakowany na Morzu Czarnym przez "morskie drony". Do ataku miało dojść w środę nad ranem 74 km na północ od cieśniny Bosfor i 400 km od terytoriów kontrolowanych przez Ukrainę.

Iwan Churs to jeden z dwóch rosyjskich okrętów zwiadowczych typu 18280 i jedyna jednostka tego rodzaju we Flocie Czarnomorskiej. Został zwodowany w 2017 r. i wprowadzony do służby w 2018 r. Okręt jest wyposażony w sprzęt służący do wywiadu radioelektronicznego i przeznaczony m.in. do penetrowania systemów obrony powietrznej.