Prezydent Putin był, jest i będzie otwarty na każdy kontakt, aby osiągnąć nasze cele innymi środkami niż specjalna operacja wojskowa. Jeśli jest to możliwe, byłoby lepiej - przekonywa Pieskow.
W rozmowie z propagandystą Pawłem Zarubinem Pieskow mówił, że "operacja specjalna" - jak na Kremlu nazywa się wojnę na Ukrainie - to wynik działań państw zachodnich. - Zachód jak dotąd nie pozostawił innego wyboru - przekonywał rzecznik Kremla.
Sekretarz prasowy Putina stwierdził też, że Ukraina rzekomo stała się "instrumentem" w ramach wojny Zachodu przeciwko Federacji Rosyjskiej.
"Ukraińska formuła pokoju"
O warunkach zawarcia pokoju wielokrotnie mówił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, zaznaczając, że wszelkie rozmowy są niemożliwe bez wycofania się wojsk rosyjskich z ukraińskich terytoriów, wliczając w to okupowany od 2014 roku Krym.
W ten sam sposób rzecznik ukraińskiego MSZ Ołeh Nikołenko odpowiedział na propozycję ministra obrony Indonezji. Jak piszą ukraińskie media, podczas konferencji w Singapurze, poświęconej bezpieczeństwu, minister spraw zagranicznych Indonezji Prabowo Subianto wystąpił z propozycją uregulowania wojny na Ukrainie. Jego zdaniem powinno ono polegać na zawieszeniu ognia, utworzeniu strefy zdemilitaryzowanej, rozmieszczenia w regionie sił pokojowych i przeprowadzenia referendów na "spornych terytoriach" (nie precyzując, o jakie terytoria chodzi).
"Pomiędzy Rosją i Ukrainą nie ma terytoriów spornych, by przeprowadzać tam referenda. Dokonując aktu agresji, Rosja okupowała Krym i część obwodów donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego. To fakt odnotowany w oficjalnych dokumentach ONZ" - napisał Nikołenko. Rzecznik MSZ zaznaczył, że Rosjanie na terenach okupowanych "popełniają zbrodnie wojenne, przeciwko ludzkości oraz ludobójstwo".
"Rosja ma wyjść z terytoriów Ukrainy, a Ukraina - odnowić swoją integralność terytorialną w międzynarodowo uznanych granicach. Alternatywnych scenariuszy być nie może" - podkreślił przedstawiciel resortu dyplomacji Ukrainy.
"Przerwanie ognia, wycofanie sił na 15 km i stworzenie strefy zdemilitaryzowanej także nie zadziałają. Rosja próbuje obecnie wszelkimi sposobami powstrzymać ukraińską kontrofensywę. Zawieszenie broni bez wycofania wojsk z terytorium Ukrainy pozwoli jej pozyskać czas, przegrupować się, umocnić i skumulować siły do nowej fali agresji" - ocenił ukraiński urzędnik.
Dodał, że ukraińska formuła pokoju przewiduje wyzwolenie terytoriów Ukrainy spod okupacji i zachęcił władze w Dżakarcie do włączenia się do tego planu.