140 afgańskich cywilów zginęło w ubiegłym tygodniu w zachodnim Afganistanie wskutek bombardowań i ostrzału prowadzonego przez Amerykanów. Siły zbrojne USA podając w ubiegłym tygodniu wyniki wstępnego dochodzenia oznajmiły jedynie, że podczas walk w rejonie Bala Buluk zginęła "pewna liczba cywilów".
Jest to jedna z największych tragedii odkąd po 11 września 2001 roku USA i ich sojusznicy podjęli walkę z terrorystami w Afganistanie.
Dochodzeniem na miejscu wydarzeń w okręgu Bala Buluk w prowincji Farah, gdzie toczyły się w dniach 4 i 5 maja walki między oddziałami amerykańskimi i afgańskimi a talibami, kierował generał armii afgańskiej.
, obejrzeli zawartość grobów i spotkali z ulemami (przywódcami religijnymi) oraz starszymi lokalnych władz. - stwierdza komunikat afgańskiego MON.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|