Dziennik Gazeta Prawana logo

Prigożyn nie żyje? Były wiceszef Pentagonu reaguje. "Putin jest przywódcą mafijnym"

24 sierpnia 2023, 06:50
[aktualizacja 24 sierpnia 2023, 12:15]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Władimir Putin
"Śmierć Prigożyna po tym, jak wystąpił przeciw Kremlowi nie jest zaskoczeniem"/Shutterstock
"Katastrofa samolotu Jewgienija Prigożyna dwa miesiące po jego buncie pokazuje nam, że Putin jest przywódcą mafijnym" - powiedział PAP Jim Townsend, ekspert think-tanku CNAS i były wiceszef Pentagonu. Jak dodał, epizod ten powinien pozbawić złudzeń co do wartości układów z rosyjskim prezydentem.

To pokazuje, z kim mamy do czynienia: to jest coś, czego można się spodziewać po mafii. I tym dokładnie jest Władimir Putin. Ci, którzy myśleli, że on i jego poplecznicy są kimś innym, powinni zostać pozbawieni złudzeń - powiedział Townsend w rozmowie z PAP, komentując katastrofę samolotu szefa Grupy Wagnera.

Prigożyn nie żyje? "To jest coś z filmu mafijnego"

Townsend, choć ostrożny w słowach, zaznaczył, że trudno nie podejrzewać tego, że za śmiercią autora buntu z 23 czerwca stał rosyjski prezydent. Prigożyn oczywiście był zbrodniarzem i w żadnym wypadku nie był pozytywną postacią. Ale jeśli to się potwierdzi, taka zaplanowana katastrofa lotnicza pokaże jak nikczemni są to ludzie. To jest jak coś z filmu mafijnego - mówi ekspert.

"Śmierć Prigożyna nie jest zaskoczeniem"

Townsend przyznał, że śmierć Prigożyna po tym, jak wystąpił przeciw Kremlowi nie jest zaskoczeniem. Wskazuje, że otwarcie o możliwości jego śmierci mówił m.in. szef CIA Bill Burns, który nazwał Putina "ostatecznym apostołem zemsty" i stwierdził, że zdziwiłby się, gdyby Prigożyn uniknął dalszych retrybucji za swój rajd na Moskwę. Putin jest kimś, kto generalnie uważa, że zemsta najlepiej smakuje na zimno - mówił Burns podczas lipcowej konferencji bezpieczeństwa Aspen Security Forum. Prezydent Biden z kolei twierdził, ze na miejscu Prigożyna "uważałby na swoje menu".

Były urzędnik uważa, że choć trudno jest na gorąco przewidzieć skutki śmierci Prigożyna oraz dowódcy Dmitrija "Wagnera" Utkina, to najważniejsze będzie obserwowanie, co stanie się z najemnikami Grupy Wagnera na Białorusi oraz jaka będzie reakcja zwolenników Prigożyna wewnątrz Rosji.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj