Dziennik Gazeta Prawana logo

Atak Hamasu jest dla Netanjahu jak 11 września dla Busha

9 października 2023, 06:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tel Awiw
Tel Awiw/PAP/EPA
W rajdach Hamasu na kilometr widać ślady perskiej sztuki wojennej. Iran – od lat zaangażowany w wojny proxy na Bliskim Wschodzie – wie, jak skorzystać z dysproporcji w potencjale wojskowym. I wie, jak lewarować to, co na pierwszy rzut oka wydaje się słabością. 

Kibuc Be’eri położony na pustyni Negew wraz z 10 podobnymi osadami tworzył przed laty coś, co umownie można nazwać linią jedenastu punktów – Ha-Nekudot. Osady stanowiły pas obronnych fortów i równocześnie wyznaczały granicę budowanego pod koniec lat 40. Izraela. Historia Be’eri jest szczególna. W 1948 r. fort został odcięty przez wojska egipskie podczas pierwszej wojny arabsko-izraelskiej. Załoga broniła się w nim sama, budując jeden z mitów założycielskich państwa żydowskiego. Do soboty Be’eri żyło wsiowo. Rytmem pracy kibucników, którzy z tego kawałka piaszczystej ziemi stworzyli dobrze prosperującą zieloną oazę. 

CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj