W związku z tym, że może być to operacja specjalna wymierzona w pracowników wywiadu czy członków ich rodzin, dane incydenty na obecnym etapie bada oddział bezpieczeństwa HUR - dodał.
Po przeanalizowaniu wszystkich okoliczności zdarzenia ma zostać podjęta decyzja w sprawie zaangażowania innych organów ścigania i przekazania materiałów odpowiednim organom.
Sprawę bada nie tylko wywiad
Jak pisze Ukrainska Prawda, rozpoczęcie własnego śledztwa w sprawie zatrucia Budanowej ogłosiła też grupa dziennikarzy śledczych z projektu Bellingcat.
We wtorek ukraińskie media podały, że Marianna Budanowa przechodzi leczenie po zatruciu metalami ciężkimi - m.in. arsenem i rtęcią. Oprócz niej zatruciu uległo kilku wysokich rangą funkcjonariuszy HUR.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.