Dziennik Gazeta Prawana logo

Putin zasypany wiadomościami o "straszliwym błędzie" na bezpośrednią linię

5 grudnia 2023, 15:29
[aktualizacja 5 grudnia 2023, 15:58]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Władimir Putin
Władimir Putin/PAP/EPA
"Żony zmobilizowanych Rosjan masowo wysyłają swoje obawy i skargi bezpośrednio do prezydenta Rosji, Władimira Putina" - informuje serwis UA Wire. Nadawczynie wiadomości piszą o tym, że państwo odwróciło się od rodzin tych, którzy jako pierwsi "odpowiedzieli na jego wołanie".

Akcja odbywa się przed telewizyjnym wystąpieniem Putina, zaplanowanym na 14 grudnia - donosi serwis "7x7 - Horyzontalna Rosja". Jak poinformował rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, tego dnia Władimir Putin "podsumuje wyniki roku". - To będzie program, wyświetlany na telewizyjnych kanałach, połączy w sobie format Linii Bezpośredniej i konferencji prasowej z prezydentem - powiedział Pieskow. Pytania do prezydenta Rosji można wysyłać od 1 grudnia. 

Jak podano, akcja wysyłania apeli na bezpośrednią linię została zainicjowana na jednej z grup czatowych, skupiających rodziny zmobilizowanych z Samary. Rodziny wyrażają zaniepokojenie brakiem wakacji dla zmobilizowanych osób, skomplikowaną procedurą otrzymywania odszkodowań za obrażenia i podobnymi kwestiami.

Niektórzy uczestnicy akcji planują regularne wysyłanie tych wiadomości i zachęcają do tego innych krewnych zmobilizowanych osób.

W ostatnich miesiącach małżonki zmobilizowanych osób w Rosji coraz częściej domagają się powrotu swoich mężów, którzy od ponad roku uczestniczą w wojnie w Ukrainie. Padły też wezwania do ograniczenia maksymalnego okresu służby wojskowej do jednego roku.

"Straszliwy błąd"

Lokalne władze odmówiły rodzinom możliwości organizowania wieców w całej Rosji, powołując się ograniczenia, związane z pandemią Covid-19. Kreml z kolei nie komentuje całej sprawy.

W listopadzie grupa krewnych zmobilizowanych Rosjan opublikowała odezwę do "wieloetnicznego narodu Rosji". "Ten apel jest skierowany do wszystkich, a raczej jest to prośba o pomoc. Na waszych oczach rozgrywa się nasza tragedia, której sami nie możemy znieść! Pukaliśmy do wszystkich drzwi. Nasze państwo odwróciło się od tych, którzy jako pierwsi odpowiedzieli na jego wołanie o pomoc. Przede wszystkim od zmobilizowanych samych i swoich bliskich" - czytamy przesłaniu.

Autorzy apelu nazwali mobilizację "straszliwym błędem". "Zostaliśmy ukarani za naszą praworządną naturę. Za zasłoną stabilności dla większości, nasi mężczyźni płacą krwią, podczas gdy my płacimy naszym zdrowiem i łzami" - napisano. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Media
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj