Zanim jeszcze projekt ustawy mającej na celu umożliwienie wsparcia wojskowego dla Ukrainy w zamian za zwiększenie ochrony granicy z Meksykiem dotarł do Kongresu USA, okazał się być porażką. Mike Johnson z Izby Reprezentantów kontrolowanej przez prawicę, ocenił go bardzo negatywnie, mówiąc, że jest jeszcze gorszy niż się spodziewano. Wykluczył możliwość poddania go pod głosowanie.

Reklama

Według opinii, projekt zawierał najbardziej restrykcyjne zapisy dotyczące imigracji w historii Stanów Zjednoczonych, jednak republikanie uznali go za niezadowalający i zbyt łagodny. Konserwatywni członkowie Izby Reprezentantów stwierdzili, że rozpatrywanie takiego projektu to strata czasu i ogłosili go "martwym" jeszcze przed jego oficjalnym rozpatrzeniem.

W ciągu dwóch dni stało się oczywiste, że projekt nie uzyska także poparcia republikanów w Senacie. Był to projekt, którego kształt oni sami, po miesiącach starań, wynegocjowali z demokratami.

CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU DGP»