Dziennik Gazeta Prawana logo

"Izrael musi uwiarygodnić swoją siłę odstraszania"

14 kwietnia 2024, 13:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Atak Iranu na Izrael
Premier Benjamin Netanjahu podczas rozmowy telefonicznej z prezydentem Joe Bidenem/East News
Analityk Polskiego Insytutu Spraw Międzynarodowych Marcin Piotrowski uważa, że sprzeciw Joe Bidena nie powstrzyma Benjamina Netanjahu od odpowiedzi wobec Iranu. "Izrael ma inne kalkulacje i inne myślenie strategiczne niż USA" - powiedział Piotrowski.

Izrael rozważa działania odwetowe

Zdaniem analityka PISM Marcina Piotrowskiego po nocnym ataku Iranu na Izrael nastąpi szybka eskalacja konfliktu, a Izrael nie pozostawi irańskiego ataku bez odpowiedzi. Izrael wie, że musi uwiarygodnić swoją siłę odstraszania - powiedział analityk.

W nocy z soboty na niedzielę Iran wystrzelił w kierunku Izraela około 300 dronów i pocisków rakietowych, z czego 99 proc. zostało zestrzelonych. Irańskie siły zbrojne określiły atak jako odwet za zbombardowanie irańskiego konsulatu w Damaszku, gdzie zginęło kilku irańskich oficerów.

Wcześniej, w piątek w godzinach wieczornych z terytorium Libanu wystrzelono w kierunku Izraela około 40 pocisków; nikt nie zginął ani nie został ranny. Niektóre pociski zostały przechwycone przez izraelskie siły obrony przeciwrakietowej, natomiast pozostałe spadły na niezamieszkanych obszarach w Galilei w północnym Izraelu lub na terytorium Libanu. Do ataku przyznała się libańska organizacja terrorystyczna Hezbollah, wspierana przez Iran.

Zdaniem eksperta Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Marcina Piotrowskiego po sobotnim ataku nastąpi szybka eskalacja konfliktu między Izraelem a Iranem. Izrael nie będzie mógł pozostawić tego bez odpowiedzi wojskowej, ze względu na skalę irańskiego ataku znacznie większego od spodziewanego - powiedział.

Podczas gdy Izrael rozważa działania odwetowe, prezydent USA Joe Biden powiedział izraelskiemu premierowi Benjaminowi Netanjahu, że jest przeciwny jakiemukolwiek odwetowi wobec Iranu. Biden zapowiedział, że USA nie wezmą udziału w ewentualnym kontruderzeniu.

Marcin Piotrowski uważa jednak, że sprzeciw Stanów Zjednoczonych nie powstrzyma Izraela od odpowiedzi. Izrael ma inne kalkulacje i inne myślenie strategiczne niż USA. Moim zdaniem, po serii ataków terrorystycznych przeprowadzonych przez Hamas 7 października ur. Izrael wie, że musi uwiarygodnić swoją siłę odstraszania i przeprowadzi przynajmniej jakiś ograniczony atak na irańskie cele wojskowe - wyjaśnił.

Ameryka utrzyma parasol obronny nad Izraelem

Dodał, że chociaż Amerykanie nie zaangażują się w kontratak na Iran i nie udzielą żadnego wsparcia, to w przypadku eskalacji konfliktu pomogą Izraelowi w obronie. Gdyby były kolejne ataki rakietowe ze strony Iranu, to myślę ze Ameryka utrzyma swój parasol obronny nad Izraelem - stwierdził ekspert.

Zdaniem analityka Izrael może chcieć dokonać operacji, która zlikwidowałaby arsenał rakiet balistycznych Hezbollahu, które są poważniejszym zagrożeniem. Mają one większy ładunek, lecą na krótszym dystansie i trudniej jest je zestrzelić. Myślę, że w ciągu jednego lub dwóch dni będziemy znali odpowiedź - powiedział. Jednocześnie zauważył, że ani Irańczycy, ani Izraelczycy "nie są w stanie przewidzieć wszystkich kolejnych ruchów swojego rywala i mogą łatwo utracić kontrolę nad aktualną sytuacją".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj