Dziennik Gazeta Prawana logo

Seria "osobliwych" incydentów w Paryżu. Ambasada Rosji "oburzona" sugestiami mediów

5 czerwca 2024, 17:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Paryż, flaga Igrzysk Olimpijskich
Paryż, flaga Igrzysk Olimpijskich/ShutterStock
Po doniesieniach medialnych, że francuscy urzędnicy badają zaangażowanie Rosji w kilka incydentów w Paryżu przed rozpoczynającymi się za kilka tygodni Igrzyskami Olimpijskimi, rosyjska ambasada wydała oświadczenie, oskarżając francuskie media o rozpętywanie "nowej rusofobicznej kampanii"

W ostatnich dniach w Paryżu nastąpiła seria "prowokacyjnych incydentów". Ostatni wydarzył się w miniony weekend, kiedy obok wieży Eiffla pozostawiono pięć trumien z napisem "Francuscy żołnierze Ukrainy" - przypomina Politico.

"Z całą odpowiedzialnością"? 

W reakcji na informacje o tych wydarzeniach ambasada rosyjska w Paryżu oświadczyła "z całą odpowiedzialnością", że "Federacja Rosyjska nigdy nie ingerowała i nie ingeruje w wewnętrzne sprawy Francji". Dodano, że Rosja "ma inne, ważniejsze priorytety".

Rosja była wielokrotnie oskarżana o prowadzenie kampanii destabilizacyjnych we Francji. Niedawno opublikowany raport ekspertów cyfrowych wykazał, że "sieć podmiotów powiązanych z Rosją" miała wziąć na cel Igrzyska Olimpijskie, prawdopodobnie w odwecie za ograniczenia nałożone na rosyjskich i białoruskich sportowców. Jak stwierdza raport, "wysiłki dezinformacyjne wydają się mieć na celu oczernienie MKOl i stworzenie wrażenia wybuchu przemocy w Paryżu podczas igrzysk".

Trzech zatrzymanych…

Incydent dotyczący trumien może nawiązywać do wypowiedzi prezydenta Francji Emmanuela Macrona o możliwości wysłania wojsk na Ukrainę lub doniesień, że francuscy instruktorzy wojskowi mogą wkrótce rozpocząć pracę na Ukrainie.

Paryska prokuratura poinformowała Politico, że w związku z incydentem z trumną aresztowano trzy osoby: 39-letniego Bułgara, który miał przewieźć trumny, oraz dwie inne osoby, "z którymi był związany" - jedną urodzoną w Niemczech, a drugą na Ukrainie.

"Osobliwe akty wandalizmu"

Incydent był - zauważa Politico - tylko jednym z kilku osobliwych aktów wandalizmu, które francuskie władze powiązały z kampaniami dezinformacyjnymi.

Przemawiając we wtorek we francuskim Zgromadzeniu Narodowym, francuski premier Gabriel Attal powiązał sprawę trumien z dwoma innymi aktami "mającymi na celu manipulowanie" opinią publiczną, które "noszą znamię ingerencji" z zagranicy.

W zeszłym miesiącu na pomniku ofiar Holokaustu w Paryżu znaleziono parę czerwonych odcisków dłoni. W listopadzie mołdawska para została aresztowana pod zarzutem narysowania około 250 niebieskich gwiazd Dawida w Paryżu wkrótce po ataku terrorystycznym na Izrael 7 października.

Domniemani sprawcy zarówno incydentów z trumną, jak i z czerwoną ręką zostali przyłapani na próbie opuszczenia Francji… tym samym autobusem. Podobnie jak w przypadku trumien, podejrzani o udział w incydencie z czerwonymi rękami pochodzili z Bułgarii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Media
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj