Dziennik Gazeta Prawana logo

Zmasowany nocny nalot dronów na Rosję! Ukraina trafiła fabrykę kluczową dla zbrojeniówki Putina

23 maja 2025, 09:35
[aktualizacja 23 maja 2025, 10:00]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
asdasd
asdasd/Siły Zbrojne Ukrainy
W nocy z 22 na 23 maja ukraińskie armia przeprowadziła zmasowany kolejny nalot dronowy na terytorium Rosji. Tylko tej nocy rosyjska obrona powietrzna miała zestrzelić 112 bezzałogowców. Udało im się trafić zakłady "Energia" w Jelecu w obwodzie lipieckim, gdzie produkowane są  baterie do dronów i rakiet. W fabryce wybuchł pożar. 

Według gubernatora obwodu lipieckiego Igora Artamonowa, wrak jednego z dronów spadł na strefę przemysłową w Jelcu, powodując pożar. "Osiem osób zostało rannych. Wszystkim udzielono niezbędnej pomocy medycznej" – przekazał w oficjalnym komunikacie. Zaprzeczył jednocześnie informacjom o wycieku toksycznych substancji. Inny dron miał również trafić w dach budynku mieszkalnego, niszcząc 20 mieszkań.

asdasd-38491566.jpg
Jelec dzieli od granic Ukrainy około 288 km

Jednak lokalne źródła i kanał Exilenova Plus na Telegramie potwierdziły, że pożar objął zakład "Energia" – największe w Rosji przedsiębiorstwo produkujące chemiczne źródła zasilania. Firma ta ma strategiczne znaczenie dla rosyjskiej obronności: jej baterie litowo-jonowe wykorzystywane są m.in. w dronach, pociskach i sprzęcie wojskowym.

To kluczowe zakłady dla rosyjskiej zbrojeniówki

"Energia" to kluczowy element rosyjskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego. Produkowane tam baterie wykorzystywane są nie tylko w wojsku, ale także w lotnictwie cywilnym, transporcie morskim i systemach energetycznych. W dobie wojny firma przestawiła się niemal całkowicie na produkcję dla wojska, stając się jednym z filarów technologicznego zaplecza armii.

Jeszcze przed wybuchem wojny "Energia" rozwijała produkcję nowoczesnych baterii. W 2024 roku niemal podwoiła ich produkcję. Na ten rok planowano wzrost o kolejne 50 proc. 

Setki dronów nad Rosją. To największy atak dronowy od początku wojny

Ukraińska operacja bezzałogowców rozpoczęła się 20 maja wieczorem i trwała nieprzerwanie do rana 23 maja. Według rosyjskiego Ministerstwa Obrony w tym czasie zestrzelono łącznie 756 dronów, z czego 112 w ostatniej nocy ataku. Uderzenia objęły 15 regionów Rosji oraz okupowany Krym.

Najwięcej dronów zniszczono w obwodach orłowskim (197), kurskim (185) i moskiewskim (109). Skutki ataku były odczuwalne również w transporcie lotniczym – lotniska w wielu miastach, w tym Moskwie, czasowo wstrzymały wszystkie operacje. Setki pasażerów utknęły na lotniskach, a ruch został sparaliżowany nawet na kilkanaście godzin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj