Dziennik Gazeta Prawana logo

Trump uderza w Muska. Czerwony prezent pójdzie pod młotek?

6 czerwca 2025, 17:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Trump chce pozbyć się prezentu od Muska. "Nie chcę z nim rozmawiać"
Trump uderza w Muska. Czerwony prezent pójdzie pod młotek?/PAP/EPA
Prezydent USA Donald Trump rozważa pozbycie się czerwonej Tesli Model S, którą w marcu nabył od Elona Muska jako wyraz wsparcia — poinformowały w piątek amerykańskie media, powołując się na źródło w Białym Domu. Tego samego dnia Trump ostro skrytykował Muska, nazywając go "człowiekiem, który postradał zmysły" i oświadczył, że nie zamierza z nim rozmawiać.

Informacje o planach sprzedaży samochodu podały m.in. Fox News, AFP i ABC, powołując się na wysokiego rangą przedstawiciela Białego Domu.

Trump uroczyście nabył czerwony Model S podczas specjalnego pokazu przed Białym Domem w marcu, kiedy obejrzał wszystkie pięć modeli. Mówił wtedy, że robi to, by wesprzeć swojego ówczesnego doradcę, którego firma borykała się ze spadającym popytem i protestami nękającymi salony sprzedaży. Od tej pory samochód z tablicami rejestracyjnymi z Florydy stał na parkingu w kompleksie Białego Domu i korzystali z niego pracownicy administracji.

Trump chce pozbyć się prezentu od Muska. "Nie chcę z nim rozmawiać"

Powiedziano nam, że czerwona tesla zostanie albo oddana, albo sprzedana - relacjonował w piątek reporter Fox News, Peter Doocy. Dodał, że według jego źródeł Musk zaczął irytować Trumpa przed około miesiącem.

Mimo czwartkowych doniesień Politico o planowanej rozmowie pojednawczej między najbogatszym człowiekiem świata i prezydentem USA, sam Trump w piątek w rozmowie z telewizją ABC stwierdził, że "nieszczególnie" jest zainteresowany rozmową z Muskiem, choć dodał, że sam Musk - którego nazwał "człowiekiem, który stracił rozum" - chciałby z nim porozmawiać. Według Fox News, nie ma planów rozmowy między zwaśnionymi mężczyznami, choć z Muskiem mogą porozmawiać doradcy Trumpa.

Musk już w czwartek - po tym jak zarzucał Trumpowi, że jest na liście wspólników miliardera pedofila Jeffreya Epsteina, twierdził, że Trump przegrałby wybory bez niego i groził wycofaniem ze współpracy z NASA - czynił koncyliacyjne gesty, zgadzając się z użytkownikami platformy X doradzającymi mu pogodzenie się z Trumpem.

Wiceprezydent USA J.D. Vance, który ma dobre relacje z miliarderem pochodzącym z RPA i dotąd go nie skrytykował otwarcie, napisał w piątek na platformie X, że media kłamią przedstawiając prezydenta Trumpa jako człowieka "impulsywnego lub porywczego".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Aneta Malinowska

Dziennikarka. Absolwentka studiów magisterskich na Uniwersytecie Łódzkim oraz podyplomowych na Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Pracowała m.in. w Polskim Radiu, Superstacji, Wirtualnej Polsce oraz w portalach Tokfm.pl i Gazeta.pl, a także w kilku mniejszych redakcjach radiowych i internetowych. W Dziennik.pl zajmuje się przede wszystkim tematami społeczno-politycznymi.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPrezydent Nawrocki zdecydował ws. Wołodymyra Zełenskiego. Chodzi o Order Orła Białego »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj