Dziennik Gazeta Prawana logo

Zwrot w stanowisku Kremla. Żądania dotyczą już nie tylko Ukrainy

11 czerwca 2025, 10:12
[aktualizacja 11 czerwca 2025, 11:29]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Putin
Zmiana stanowiska Kremla. Rosja stawia nowe żądania dotyczące NATO/ShutterStock
Wojna na Ukrainie nie zakończy się, dopóki NATO nie wycofa wojsk z krajów bałtyckich - powiedział Siergiej Riabkow, wiceminister spraw zagranicznych Rosji. Jego wypowiedź cytuje amerykański "Newsweek". Po raz pierwszy Rosja zasugerowała, że korzenie konfliktu leżą nie tylko w samej Ukrainie, ale w ekspansji NATO na wschód.

Siergiej Riabkow, wiceminister spraw zagranicznych Rosji, odpowiedzialny za stosunki z USA, nierozprzestrzenianie broni i kontrolę zbrojeń, wypowiedział się w wywiadzie dla państwowej agencji informacyjnej TASS. Słowa Riabkowa oznaczają zmianę stanowiska Kremla.

Jak pisze "Newsweek" po raz pierwszy Rosja zasugerowała, że korzenie konfliktu leżą nie tylko w samej Ukrainie, ale w ekspansji NATO na wschód. Według Riabkowa wycofanie sił NATO z krajów bałtyckich pomogłoby zakończyć wojnę.

NATO rośnie w siłę

NATO utrzymuje silną obecność wojskową w państwach bałtyckich, z wielonarodowymi grupami bojowymi i brygadami stacjonującymi w Bułgarii, Estonii, na Węgrzech, Łotwie, Litwie, w Polsce, Rumunii i Słowacji. Sojusz wojskowy wzmocnił swoją obecność w regionie po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.

W komunikacji z 6 czerwca stwierdzono, że osiem grup bojowych "demonstruje siłę więzi transatlantyckiej oraz solidarność, determinację i zdolność Sojuszu do reagowania na każdą agresję". Oprócz tego Szwecja i Finlandia zmieniły swój status z neutralnego na przystąpienie do NATO od czasu inwazji.

Nowy warunek zakończenia wojny w Ukrainie

Kreml już wcześniej mówił, że Ukraina musi porzucić swoje ambicje przystąpienia do NATO i podawał to jako warunek zakończenia wojny. Teraz Riabkow przekazał agencji TASS, że sojusz musi również całkowicie wycofać się z państw bałtyckich.

W artykule zatytułowanym "Wiceminister spraw zagranicznych Riabkow: Nie da się rozwiązać konfliktu, dopóki NATO się nie wycofa"” urzędnik argumentował, że rozwiązanie konfliktu na Ukrainie wymaga zajęcia się tym, co określił jako jego główne przyczyny.

"Zatrzymanie ekspansji na Wschód"

"Strona amerykańska wymaga od nas praktycznych kroków mających na celu wyeliminowanie przyczyn fundamentalnych sprzeczności między nami w obszarze bezpieczeństwa. Wśród tych przyczyn na pierwszym planie jest ekspansja NATO. Bez rozwiązania tego fundamentalnego i najpilniejszego dla nas problemu, po prostu niemożliwe jest rozwiązanie obecnego konfliktu w regionie euroatlantyckim” - czytamy.

Riabkow zasugerował, że ekspansja NATO na wschód była głównym powodem wojny. "Biorąc pod uwagę charakter i genezę kryzysu ukraińskiego, sprowokowanego przez poprzednie władze USA i Zachód jako całość, konflikt ten naturalnie rozwija się, jako test, proces, który sprawdza powagę intencji Waszyngtonu, aby uporządkować nasze stosunki” – powiedział wiceminister.

W zeszłym miesiącu trzy rosyjskie źródła mające wiedzę o negocjacjach prowadzonych przez Waszyngton powiedziały agencji Reuters, że warunki Putina dotyczące zakończenia wojny na Ukrainie obejmują pisemne zobowiązanie zachodnich przywódców do zatrzymania ekspansji NATO na wschód.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tematy: RosjaNATO
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj