"NATO pozostaje zjednoczone w obronie naszego terytorium sojuszniczego i naszego bezpieczeństwa” - zaznaczyło MSZ Niemiec.
Reakcja Niemiec na naruszenie terytorium sojuszu
Wezwanie ambasadora jest uważane za wyraźną formę protestu dyplomatycznego - wyjaśniła agencja dpa. Wcześniej ambasadorów Federacji Rosyjskiej w swoich krajach wezwały m.in. MSZ Francji, Hiszpanii, Holandii, Belgii, Łotwy i Szwecji.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz oświadczył w środę, że nie uważa naruszenia przestrzeni powietrznej Polski przez rosyjskie drony za przypadkowe. Jego zdaniem to "bardzo poważne zagrożenie dla pokoju w całej Europie". Merz wspomniał też o "nowej jakości ataków, które obserwujemy ze strony Rosji".
NATO zwiększa patrole w Polsce
Ministerstwo obrony Niemiec poinformowało w piątek, że zapowiadane rozszerzenie misji monitorowania przestrzeni powietrznej Polski już działa. Niemcy zwiększyły dwukrotnie liczbę patrolujących myśliwców Eurofighter - do czterech. Ponadto ich misja, która dotychczas była planowana tylko do 30 września, zostanie przedłużona do 31 grudnia.
To reakcja niemieckiego rządu na wielokrotne naruszenie terytorium Polski i NATO przez rosyjskie drony w nocy z wtorku na środę. Uruchomiono procedury obronne. Polskie i sojusznicze systemy radiolokacyjne śledziły kilkanaście obiektów; w przypadku tych mogących stanowić zagrożenie zdecydowano o ich zestrzeleniu.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.