Dziesięć ciał przeszytych kulami znaleziono przy granicy Kolumbii z Wenezuelą. Ofiary to zawodnicy kolumbijskiej drużyny piłkarskiej, porwani dwa tygodnie temu przez lewicową partyzantkę. Zamach i krwawą egzekucję przeżyła tylko jedna osoba.
Ciała znaleziono w rejonie Tachiry. Wśród nich był . Zdaniem władz, za morderstwo odpoweidzialna jest . Miał to potwierdzić piłkarz, który jako jedyny przeżył zamach.
Członkowie drużyny, zwanej - od sprzedaży orzeszków wzdłuż granicy, zostali porwani dwa tygodnie temu. Nie wiadomo, dlaczego. Spekuluje się, że partyzantka chciała ich zmusić do wstąpienia do jej szeregów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|