- powiedział PAP pracownik Delegatury KBW w Warszawie.
O kolejkach w lokalach wyborczych w niedzielę informują użytkownicy portali społecznościowych oraz media. Na Facebooku pojawiły się zdjęcia kolejek m.in. w lokalach wyborczych na Żoliborzu, Białołęce i Ochocie. Niektórzy piszą, że w kolejkach po karty do głosowania trzeba odstać nawet ok. godziny. Według niektórych informacji zdarzyło się, że z powodu braku miejsca wyborcy musieli czekać na zewnątrz budynków.
Kolejka do głosowania zawija za drzwi do szkoły. Tak tłoczno za „moich” czasów nie było jeszcze nigdy #wybory pic.twitter.com/t6B0FxqHyf
— Anna Dryjańska (@Anna_Dryjanska) 21 October 2018
Nigdy nie było takiej kolejki do głosowania #Żoliborz pic.twitter.com/xNBv78EYbR
— Lena Bobińska (@LenaBobinska) 21 October 2018
Jak relacjonował reporter PAP, w jednym z lokali wyborczych na warszawskiej Woli, żeby dostać karty do głosowania, trzeba było czekać kilkanaście minut, podczas gdy w poprzednich latach otrzymywało się je "od ręki". W kolejce do członków komisji wyborczej oczekiwało wielu głosujących. Jedna z pań skarżyła się, że na możliwość oddania głosu czekała 40 minut.
W wyborach samorządowych Polacy wybiorą blisko 47 tys. radnych i 2,5 tys. włodarzy. Do zakończenia głosowania o godz. 21 trwa cisza wyborcza. Do głosowania w wyborach samorządowych jest uprawnionych ponad 30,24 mln osób.