Janusz
Korwin-Mikke miał wykorzystać zdjęcia znanej fotografki, a teraz nie chce za
nie zapłacić. Wskazuje, że jego współpracownicy znaleźli je w Internecie, a po
drugie, wykorzystali w celach niekomercyjnych.
napisała na swoim profilu na Facebooku fotograf Jola Lipka.
Zależało jej na tym, że polubownie załatwić sprawę, ale spotkała się "z eskalacją buty, arogancji oraz braku szacunku dla prawa autorskiego".
Janusz Korwin-Mikke miał przekonywać, że ”kradzież, z której nie czerpie on bezpośrednich korzyści, nie jest kradzieżą”.
zauważa artystka.
Głos w w tej sprawie zabrał także sam zainteresowany.
- tłumaczy na gazeta.pl lider Kongresu Nowej Prawicy.
Dlaczego odmówił autorce rekompensaty, gdy się o to do niego zwróciła: -
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane
Zobacz
|