Bezczynnie patrzył, jak katują przechodnia
12 października 2007"Nie czuję się winny! Tylko stałem i patrzyłem. Bili koledzy. Tego faceta ani razu nie kopnąłem" - mówi z uśmiechem na ustach Łukasz Witkowski. Koledzy zmasakrowali przechodnia, a on nie zrobił nic, by go ratować. Dziś cieszy się wolnością.
