Osoby, które zmarły, dostały wcześniej szczepionkę na wirusa A/H1N1, której nie chce kupić - podaje Radio ZET.
"Nie chcę wywoływać międzynarodowego konfliktu i dlatego " - zastrzega wiceminister Adam Fronczak. Jak dodaje, w kolejnym z państw zaobserwowano , które zaszczepiono przeciwko świńskiej grypie.
>>>Dlaczego rząd zamówił szczepionki, ale nie kupił?
Minister zdrowia przekonywała na specjalnej debacie posłów, że jej wątpliwości co do zakupu szczepionki na grypę A/H1N1 nie biorą się z uporu, a z troski o bezpieczeństwo Polaków. "Proszę Wysoką Izbę o wsparcie dla ministra, który chce być " - apelowała Ewa Kopacz.
>>>Zobacz kłótnię Ewy Kopacz z Moniką Olejnik
Przeciwko grypie wywoływanej przez wirusa typy A/H1N1 są trzy szczepionki - różnych firm, z których każda ma inną obecność substancji czynnych, ale wszystkie traktowane są tak samo. To zdaniem szefowej resortu zdrowia, powinno być zastanawiające. "Skoro to ma być taki cudowny i bezpieczny lek, bez żadnych skutków ubocznych, " - pytała posłów minister.
Kopacz podkreśla, że jej nie wystarczają dotychczas przeprowadzone badania kliniczne leku. "Chcę mieć wiedzę, która pozwoli mi zarekomendować tę szczepionkę przed ukończeniem negocjacji" - powiedziała.
>>>Pandemia pandemią, a w Polsce bez zmian
"Jeśli na całym świecie ponad miliard ludzi choruje na grypę sezonową, a około milion umiera, to czy ktoś z tego powodu ogłaszał pandemię? Choć te wirusy są bardziej zjadliwie, powodują ciężkie powikłania. Dlaczego akurat przy tym wirusie jest taka histeria? " - pytała minister zdrowia.
"To wy byście zarzucali mi niestaranność, brak wyobraźni, gdyby coś poszło nie tak" - podkreśliła minister zdrowia, zwracając się do posłów.