Polskie służby współpracowały z niemiecką organizacją terrorystyczną? Trudno w to uwierzyć, ale tak wynika z dokumentów, do których dotarli dziennikarze "Superwizjera" TVN. Według tych informacji, w latach 70. radykałowie z Frakcji Czerwonych szkolili się w bazie na Mazurach.
Terrorystów, którzy krwawo walczyli z kapitalizmem, podkładając bomby i organizując zamachy na polityków, poszukiwała policja całej zachodniej Europy.
Wysoko postawiony oficer polskich służb PRL w 1977 roku próbował nawiązać w tej sprawie współpracę ze służbami RFN. Zgłosił się do ambasady Niemiec i powiedział, że w tajnym obozie w Mrągowie, na Mazurach, - dowiedzieli się dziennikarze programu "Superwizjer".
W zamian za ujawnienie dokumentów, które potwierdzałyby te sensacyjne doniesienia, z zachodnich Niemczech.
Niestety, zanim zapadły jakiekolwiek decyzje, obóz szkoleniowy RAF został zlikwidowany. W ambasadzie RFN pracował bowiem , który opisał sprawę w raporcie do swoich przełożonych. Do tego dokumentu dotarli teraz dziennikarze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl