Dziennik Gazeta Prawana logo

Pijany taranował auta. Nie aresztowali go

6 grudnia 2009, 23:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To prawdziwy cud, że nikomu nic się nie stało. Białostocka policja zarejestrowała rajd kompletnie pijanego kierowcy, który jechał pod prąd ulicami miasta i taranował auta. 54-latek miał ponad dwa promile alkoholu. I choć mężczyzna dostał już zarzuty, na proces będzie czekał nie za kratami, a w domu.

O tym, że ulicami Białegostoku jedzie nieobliczalny pirat, zawiadomiła policję kobieta, która na własne oczy widziała wyczyny pijanego kierowcy. Mężczyzna kierujący mitsubishi jechał najpierw środkiem jezdni, a potem zjechał na lewy pas, najeżdżając nawet na chodnik.

Tuż po zawiadomieniu jadące pod prąd auto wyśledzili policjanci, którzy gonili je na sygnale. Jednak kierowca nie zamierzał się zatrzymać i taranował kolejne auta. Jadący z naprzeciwka kierowcy, by uniknąć zderzenia, musieli uciekać na pobocze.

Rajd zakończył się na zderzeniu z jeepem. Wtedy 54-letni pirat został zatrzymany. Okazało się, że miał 2,2 promila alkoholu. Jednak sąd nie zdecydował się go aresztować, dlatego mężczyzna na proces będzie mógł czekać w domu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj